#12 Numer dwa

https://youtu.be/B6mLJNSh9kw?t=9m52s

Betonowe popołudnie. Sucho. Widno, lecz już niedługo. Marzec–kwiecień. Chłodno. Resztki spalenizny po zimie w powietrzu. Gmach szkolny. Wielki gmach. Szary prostopadłościan. Pałacz betonowy / палач estetyki. Szary, charatający tynk. To nie wieczór, senna dwuznaczność. To wcześniej; to martwy czas, który stoi w miejscu, w którym słońce świeci bez końca, a wszystko jest jasne i oczywiste.

Continue reading #12 Numer dwa”

Reklamy

#11 Podstawy ateizmu

W niniejszym artykule opiszę tę część mojego światopoglądu, która jest częścią najważniejszą, najbardziej podstawową i najtrwalszą. Jeśli ktoś chce poznać i zrozumieć Wroubelka, musi poznać i zrozumieć wyłożone tu poglądy.

Continue reading #11 Podstawy ateizmu”

#10 Nigeryjskie opowieści vol. 2

W jednej z poprzednich notek zaprezentowałem moje tłumaczenie pewnej ludowej opowieści afrykańskiej, pochodzącej z południowej Nigerii. Jest to jedna z czterdziestu opowieści spisanych i opublikowanych w zbiorku „Folk Stories From Southern Nigeria” przed stu laty przez ówczesnego brytyjskiego komisarza tamtego regionu, Elphinstone’a Dayrella. O ile tamta opowieść zawierała tylko jedną małą wzmiankę o obecności adipofilii w afrykańskiej kulturze, o tyle opowieść, którą prezentuję w niniejszej notce, jest w całości poświęcona upodobaniu okrągłych kształtów wśród ludów Czarnego Lądu.

Continue reading #10 Nigeryjskie opowieści vol. 2″

#8 O adipofilii…

Jeden lubi żebra, drugi lubi mostek
A ja lubię schaby, bo tam nie ma kostek!
(„Świat według Kiepskich”, odc. 389)

Czas na główną notkę na blogu. Podejmę w niej temat adipofilii, czyli, znanej pod wieloma różnymi nazwami, erotycznej fascynacji otyłością. Zjawisko to intryguje mnie niezmiennie od kiedy tylko stwierdziłem, że mnie dotyczy; że jest immanentną częścią mojego „ja” — a stało się to bardzo dawno temu…

Continue reading #8 O adipofilii…”

#7 Nigeryjskie opowieści vol. 1

Ponieważ artykuł o feministycznych nadużyciach utknął w martwym punkcie, postanowiłem, że wyjmę małe co nieco z zamrażarki, żeby ożywić bloga.

Najpierw muzyczka. Taki utwór aktualnie czytam; muszę go wykonać za 3 miesiące, czyli już bardzo niedługo. Jest to III Sonata op. 36 Karola Szymanowskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kompozytorów w ogóle, a tym bardziej spośród twórców przełomu XIX i XX wieku. Sonata powstała dokładnie 100 lat temu. Nie będę się rozpisywał, czym ona jest ani jak jej słuchać. Muzyce planuję poświęcić wiele notek na blogu. Jest to utwór neoklasyczny, o skomplikowanej konstrukcji, który profesjonalny muzyk musi dokładnie poznać, nuta po nucie, zanim zdoła objąć go umysłem; dla laika może być nie do przeniknięcia. Nie wiem. Takie utwory są jednak najciekawsze.

https://www.youtube.com/watch?v=KJaEoEoj4no

A teraz do meritum. Jak wiadomo, ślady adipofilii, czyli fetyszu otyłości, można znaleźć w historii wielu kultur świata. W niektórych regionach Afryki, np. w Mauretanii, pogląd, że kobieta piękna to kobieta otyła, jest nawet dziś wyjątkowo mocno rozpowszechniony. Wiąże się z tym wiele negatywnych zjawisk, na przykład przymusowe tuczenie małych dziewczynek, zorganizowane w ramach „izb tuczenia”. Takie izby, prowadzone przez starsze kobiety zwane „tuczycielkami”, działają chyba nie do końca legalnie, faktem jest natomiast, że dzieci, które do nich trafiają, są oddawane przez rodziców dobrowolnie. Zjawisko to określane jest francuskim mianem „gavage” lub — w języku lokalnym — „leblouh”. Ja, podobnie jak chyba każdy zdrowy na umyśle Europejczyk, uważam, że tradycja ta jest formą znęcania się nad człowiekiem i powinno się ją jak najszybciej wyrugować. Continue reading #7 Nigeryjskie opowieści vol. 1″

#5 O pornografii i całej reszcie, cz. 2/2

Postanowiłem, że odtąd do każdego wpisu będę dołączał jakąś pozycję z literatury fortepianowej, ot tak. Dziś padło na III część 7. Sonaty op. 83 Prokofiewa. Ten „klasyk” towarzyszył mi przy ostatnich poprawkach tego tekstu. Kto chce, niech przeczyta, co to jest oraz kto i w jakich okolicznościach to napisał; zachęcam do przesłuchania także innych wykonań oraz oczywiście pozostałych dwóch części tej sonaty.

https://www.youtube.com/watch?v=t0MnPEjosl0

(wyk. Yefim Bronfman; swoją drogą facet wykazał się sporą dozą fantazji, wybierając to na bis)

A teraz powróćmy do głównego wątku.

W poprzedniej części artykułu określiłem, czym jest pornografia, zauważając, że desygnatem tego słowa winny być wszystkie, nawet te „najniewinniejsze” twory kultury, o ile tylko są nakierowane na zaspokojenie instynktu seksualnego. Opisałem stan, jakiego doświadcza osoba samotna, tzn. taka, której potrzeba afiliacji nie jest spełniona. Stwierdziłem, że dłuższe przebywanie w tym stanie może prowadzić do próby kompensacji samotności poprzez nadmierną koncentrację na pornografii. Symptomem tej nadmiernej koncentracji jest m.in. śledzenie „gwiazd” porno. Jest to zjawisko niepożądane, gdyż stanowi marnotrawstwo czasu i sił a nie przynosi realnego pożytku. Ponadto, im większa koncentracja na pornografii, tym większe prawdopodobieństwo rozwinięcia się uzależnienia. Uzależnienie takie polega niekoniecznie na kompulsywnych zachowaniach seksualnych, ale na odcięciu się od właściwych źródeł zaspokajania instynktu seksualnego i potrzeby bliskości z drugim człowiekiem. Z kolei takie uzależnienie uniemożliwia nawiązanie normalnych relacji z partnerem, co tylko mocniej pcha osobę nim dotkniętą w fatalne objęcia przemysłu porno.

W tej, drugiej i ostatniej części artykułu omówię sposoby radzenia sobie z problemem koncentracji na pornografii, to znaczy uzyskiwanie fachowej pomocy terapeuty oraz te kroki, które można podjąć samemu. Postaram się też pokazać, iż radzenie sobie z problemem nie zawsze musi polegać na poniechaniu zachowań postrzeganych jako problematyczne — alternatywnie można rozważyć zmianę sposobu postrzegania tych zachowań, czyli pogodzenie się z ich istnieniem, zmianę negatywnego stosunku do nich.

Continue reading #5 O pornografii i całej reszcie, cz. 2/2″

#4 Eksplozja

Czas na krótką notkę na temat mojej absencji na blogu. Jestem winien Czytelnikom przeprosiny za nią, choć mam nadzieję, iż z uwagi na absolutnie wyjątkowy okres, jaki przeżywam w życiu, zostanie mi ona wybaczona. Ten tekst ma charakter krótkiego opisu statusu, zatem proszę wybaczyć mi także jego chaotyczność.

Continue reading #4 Eksplozja”

#3 Miłość na niby. O pornografii, cz. 1/2

O szkodliwości pornografii napisano już przez ostatnie kilka stuleci wiele. Nie zamierzam tu referować cudzych książek, lecz podzielić się kilkoma własnymi refleksjami, jakie nasuwają mi się po wielu latach obserwowania i kontaktu z członkami społeczności chubby-chaserów, której istotną częścią są zdjęcia o charakterze pornograficznym. Mam nadzieję, że choć część osób, które przeczytają ten wpis, będzie mogła po lekturze lepiej zidentyfikować swe potrzeby seksualne oraz znaleźć lepszy od pornografii sposób ich zaspokajania.

Continue reading #3 Miłość na niby. O pornografii, cz. 1/2″

#2 Tryptyk Sylwestrowy

Część pierwsza: „Wieczór”

„Gdy cię spotkałem raz pierwszy,
Mokre pachniały kasztany,
Zbyt długo mi w oczy patrzałaś —
Ogromnie byłem zmieszany.

Pod mokre płaty gałęzi
Szedłem za tobą w krok.
Serce me trzymał w uwięzi
Twój fiołkowy wzrok.

Dawno zużyte słowa
Wróciły do mnie znów
I zrozumiałem od nowa
Znaczenie prostych słów.

I tak się jakoś stało,
Że bez tak pachniał — jak bez,
I słowo «pachnieć» pachniało,
I łzy były pełne łez.

Tęsknota, słowo zużyte,
Otwarło mi swoją dal…
Jak różne są rzeczy ukryte
W króciutkim wyrazie: żal.”

(A. Słonimski, „Żal”, 1919)


Książę

„Należy przede wszystkim całą tę sprawę utrzymywać w ścisłej tajemnicy — tak długo, jak to tylko możliwe — pomyślał Książę. — Oszczędzi to trudnych pytań i pozwoli na nieskrępowaną wolność w obcowaniu ze sobą… przynajmniej na jakiś czas”. Przechadzając się w mroźny poranek, chłonął z niedowierzaniem każdy łyk powietrza, próbując poukładać sobie w rozpalonej głowie plan na ostatnie kilkanaście godzin starego roku, które miały dopiero nadejść.

Continue reading #2 Tryptyk Sylwestrowy”