#11 Podstawy ateizmu

W niniejszym artykule opiszę tę część mojego światopoglądu, która jest częścią najważniejszą, najbardziej podstawową i najtrwalszą. Jeśli ktoś chce poznać i zrozumieć Wroubelka, musi poznać i zrozumieć wyłożone tu poglądy.

Continue reading #11 Podstawy ateizmu”

Reklamy

#9b Wroubelek rekrutuje!

2018.04.06: DRUGA TURA REKRUTACJI OTWARTA!

Wroubelek rekrutuje ponownie! Dołącz do elitarnego jednoosobowego zespołu! Już dziś aplikuj na stanowisko:

DZIEWCZYNA WROUBELKA

Continue reading #9b Wroubelek rekrutuje!”

#8 O adipofilii…

Jeden lubi żebra, drugi lubi mostek
A ja lubię schaby, bo tam nie ma kostek!
(„Świat według Kiepskich”, odc. 389)

Czas na główną notkę na blogu. Podejmę w niej temat adipofilii, czyli, znanej pod wieloma różnymi nazwami, erotycznej fascynacji otyłością. Zjawisko to intryguje mnie niezmiennie od kiedy tylko stwierdziłem, że mnie dotyczy; że jest immanentną częścią mojego „ja” — a stało się to bardzo dawno temu…

Continue reading #8 O adipofilii…”

#4 Eksplozja

Czas na krótką notkę na temat mojej absencji na blogu. Jestem winien Czytelnikom przeprosiny za nią, choć mam nadzieję, iż z uwagi na absolutnie wyjątkowy okres, jaki przeżywam w życiu, zostanie mi ona wybaczona. Ten tekst ma charakter krótkiego opisu statusu, zatem proszę wybaczyć mi także jego chaotyczność.

Continue reading #4 Eksplozja”

#2 Tryptyk Sylwestrowy

Część pierwsza: „Wieczór”

https://youtu.be/SLBbLUImeh4

„Gdy cię spotkałem raz pierwszy,
Mokre pachniały kasztany,
Zbyt długo mi w oczy patrzałaś —
Ogromnie byłem zmieszany.

Pod mokre płaty gałęzi
Szedłem za tobą w krok.
Serce me trzymał w uwięzi
Twój fiołkowy wzrok.

Dawno zużyte słowa
Wróciły do mnie znów
I zrozumiałem od nowa
Znaczenie prostych słów.

I tak się jakoś stało,
Że bez tak pachniał — jak bez,
I słowo «pachnieć» pachniało,
I łzy były pełne łez.

Tęsknota, słowo zużyte,
Otwarło mi swoją dal…
Jak różne są rzeczy ukryte
W króciutkim wyrazie: żal.”

(A. Słonimski, „Żal”, 1919)


Książę

„Należy przede wszystkim całą tę sprawę utrzymywać w ścisłej tajemnicy — tak długo, jak to tylko możliwe — pomyślał Książę. — Oszczędzi to trudnych pytań i pozwoli na nieskrępowaną wolność w obcowaniu ze sobą… przynajmniej na jakiś czas”. Przechadzając się w mroźny poranek, chłonął z niedowierzaniem każdy łyk powietrza, próbując poukładać sobie w rozpalonej głowie plan na ostatnie kilkanaście godzin starego roku, które miały dopiero nadejść.

Continue reading #2 Tryptyk Sylwestrowy”